Właśnie wróciłem z wykładu profesora Benjamina Barbera. Muszę powiedzieć, że jest świetnym, dowcipnym wykładowcą i doskonale sobie radzi z zainteresowaniem słuchacza. Aczkolwiek jego analiza aktualnego kryzysu pozostawia, co do przewidzenia, wiele do życzenia. Okazuje się, że problemem jest to, że ludzie chcą zaspokajać potrzeby, których wcale nie muszą zaspokajać, bo mają wymyślne preferencje konsumenckie nakręcane sztucznie marketingiem (i to ze słów wykładowcy, który jeździ Audi i ma fancy koszule ze spinkami, a do tego reklamuje swoje książki). Oprócz tego źle jest, że ludzie oglądają masowo Shreka, a nie chcą oglądać Wajdy. A sam kryzys finansowy zaś trwa, bo ludzie nie chcą sobie na wzajem ufać. Bo ludzie nie wierzą Bushowi, bo banki nie wierzą kredytobiorcom, bo inne instytucje nie wierzą w zobowiązania, ani w plan Paulsona. A więc zaufajmy sobie wszyscy, to problem zostanie rozwiązany. Ja ufam wszystkim. Ja wierzę. Ja głęboko wierzę w prasę drukarską, inflację, dług i wysysanie pieniędzy podatnika. I’m a believer!
I thought press was only true in fairy tales
Print for someone else but not for me
Press was out to get me
That’s the way it seemed
Disappointment haunted all my dreams
Then I saw Ben’s face
![]()
Now I’m a believer
Not a trace of doubt in my mind
Printing press
I’m a believer
I couldn’t resist it if I tried
I thought press was more or less an inflation thing
Seems the more I gave, the less I got
What’s the use in saving
All you get is pain
When I needed profits, I got drain
Then I saw Ben’s face
Now I’m a believer
Not a trace of doubt in my mind
Out of debt
I’m a believer
I couldn’t resist it if I tried
PS Hope it helps









