Socjalistyczne OFE kuleją

Posted by Mateusz Machaj on Październik 23, 2008
Bez kategorii

Jak dowiadujemy się po ostatnich spadkach, otwarte fundusze emerytalne poniosły ogromne straty. W zasadzie całe zyski z ostatnich 9 lat przepadły. Obowiązkowość i połączenie OFE z państwowymi regulacjami to poważny błąd. Tylko czekać, aż kolejni zwolennicy regulacji zaczną mówić, że te straty zostały osiągnięte przez „deregulację”, mimo iż jest to jeden z najbardziej regulowanych w Polsce sektorów. No właśnie, efektem tej obowiązkowości (i socjalistycznego płaczu, że państwo musi dawać obywatelom bezpieczeństwo, bo sobie nie poradzą) OFE stały się pararynkowymi kołchozami, publiczno-prywatnym kartelem, który razem z ZUS rabuje obywateli z ich pieniędzy.
Niestety reformatorzy znów zapomnieli, że socjalizm jest systemem, który się nie sprawdza. Bez względu na to z jakim socjalizmem mamy do czynienia.
Kiedy Mises krytykował socjalizm, skorzystał z prac Alberta Schaffle. Programów socjalistycznych jest multum, tyle ile kwiatów na ziemi. Ale jednak rzecz jest dla nich wspólna: utworzenie z kapitału przymusowej centralnej własności. Ponownie: bez względu na to z jakim socjalizmem mamy do czynienia. Rosyjskim, niemieckim, kubańskim, korporacyjnym, państwowym, prywatnym, finansowym, kolektywnym, robotniczym, WallStreetowym, unijnym, religijnym, ateistycznym, socjalizmem bogatych, biednych, intelektualistów, albo cyklistów.
Wszystkie te socjalizmy mają rzecz wspólną: chcą przymusowo tworzyć formę centralnego posiadania. Jeśli ktoś proponuje na przykład pobierać 50% pensji na emerytalny kołchoz, to proponuje częściowy socjalizm (w postaci nacjonalizacji połowy zarobków obywateli).

I co więcej, Mises, gdy pokazywał, że socjalizm nie jest w stanie efektywnie funkcjonować, ponieważ brakuje mu do tego narzędzi, pisał o każdym socjalizmie. Bez względu na to, kto tym socjalizmem dowodzi. Każdy socjalizm jest skazany na niepowodzenie.

To samo dotyczy socjalizmu OFE.
Przy okazji na stronie zlikwidujzus.com znalazłem niby śmieszną, ale smutną wiadomość jak państwo (w połączeniu z prywatnymi korporacjami) rabuje obywateli:

Z każdego zarobionego tysiąca płacę 700 PLN składki. Gdybym te pieniądze odłożył to fajnie, ale gdybym je przepił, czyli wydał na piwo (Żywiec po 2,49) to po wypiciu zostałoby mi 281 butelek.
Po 40 latach pracy miałby w piwnicy 134 880 butelek. Według danych statystycznych na emeryturze pożyję ze 4 lata – czyli mam 2 810 butelek miesięcznie.
Zakładając cenę skupu 20 groszy – mam dla siebie 562 PLN, nawet więcej niż w ZUS

Śmieszne, ale smutne. Smutne, ale prawdziwe.
O podobnej rzeczy, bardziej na poważnie pisałem w felietonie dla Radia Olsztyn, tu. Gdyby zamiast odkładać na tych rabusiów człowiek o średniej płacy oszczędzał spokojnie w bezpieczne instrumenty, to miałby ponad milion złotych na emeryturze.

Ale niestety za dużo w Polsce socjalizmu, żeby rozpędzić spółkę ZUS-OFE i pozwolić ludziom oszczędzać samemu pieniądze.

Poprawka do wpisu: OFE straciły połowę zarobków. Komisja Nadzoru Finansowego podała wcześniej błędne informacje.

Podziel się na:
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Digg

Tags: , ,

31 komentarzy to Socjalistyczne OFE kuleją

  • Panie Mateuszu,

    Czy mógłby Pan napisać coś więcej na temat mechanizmu ‚sekurytyzacji’, wspomnianym w Anatomii Kryzysu, który umożliwił zamianę kredytów hipotecznych na papiery wartościowe?
    Cały artykuł świetny, tylko tej jednej rzeczy nie mogłem zrozumieć.

    Pozdrawiam

  • Dzięki.
    Powiedzmy, że dwie osoby spłacają Panu pożyczkę. Jedna ma za rok spłacić 4 tysiące. Druga 6 tysięcy. Ale Pan nie chce czekać rok czasu, więc bierzemy te dwie pożyczki i wrzucamy je na papier wartościowy, swoisty weksel. W sumie wartość 10 tysięcy (za rok). Teraz pomniejszamy to na dzisiaj, powiedzmy, że stopa procentowa wynosi jakieś 10%. I sprzedajemy ten nowo wygenerowany papier za 900 złotych, który kupuje od nas inny podmiot. A potem ten podmiot zarabia zwrot na ten papier z tych dwóch pożyczek spłacanych przez kredytobiorców. My pozbyliśmy się pożyczek i mamy wartość dzisiejszą (900 zł), a ktoś otrzymał od nas wierzytelności, na których zarabia standardowo procent (kupił za 900, a dostanie za rok 1000).

  • ja też mam pytanie, ale z innej beczki – skoro polska złotówka nie opiera się na złocie, to na czym? od czego zależy faktyczny kurs złotego? czy od rezerw walutowych i wartości zgromadzonych tam środków? czy są to ‚akcje Polski’, które zależą w całości od tego, czy inni nam ufają? czy wartość reguluje popyt/podaż na naszą walutę? pytam, bo nie bardzo rozumiem obecny spadek złotówki w stosunku do reszty walut – czy nie powinna rosnąć, skoro wszędzie dookoła drukowane jest stosunkowo więcej papierowych pieniędzy? proszę o przystępną odpowiedź jeśli ktoś ma wolną chwilę..
    Pozdrawiam, Olaf

  • Trochę denerwują mnie zwroty „Niestety reformatorzy znów zapomnieli, że socjalizm jest systemem, który się nie sprawdza” Panie Mateuszu Pan wie że to nie jest tak, oni świetnie to wiedzą, tylko bez tego „socjalizmu” jakby żyli i kim by byli? Przestańmy udawać że ci ludzie to jacyś tacy nie do końca kumaci, może kilku i owszem ale ci co decydują, wiedza ile na tym mogą zarobić, to jest mentalność gangsterów-strażników więziennych. Biorą innych do spółki i za cudze pieniądze ten system pozwala im nieżle żyć, proszę być choć trochę jak Rothbard czy Hoppe, i niech pan nie nazywa czegoś co jest przymusowe obowiązkowym np „efektem tej obowiązkowości” powinno być „efektem tego przymusu” itd, pzdr

  • Nie każdy ma złe zamiary. Nie sądzę, żeby profesor Marek Góra, autor reformy OFE wiedział z góry, że ta mafia ZUSOFE zajmie się łupieniem obywateli, a nie daniem im bezpieczeństwa. Sadzę, że miał zamiary jak najbardziej szczytne.

  • Zbyt poważna sprawa aby mówić o zamiarach, te pieniądze zabierane są przemocą, czyli nikt ich nie płaci dobrowolnie nawet socjaliści! Wielokrotnie słuchałem p. Górę i mogę Panu tylko tyle napisać: nie wierzę, wiem tylko że to urodzony strażnik więzienny (wilk w owczej skórze, pilnuje stada) to jest typowy przykład intelektualisty o których pisze Hoppe, pzdr

  • Przecież nie jest prawdą jakoby każde 1000 zł zarobku równało się 700 złotym danym jako składka na ZUS … mylę się?

  • Warto zwrócić uwagę, że OFE miały zakaz inwestowania zagranicą, co, oprócz tego, że przyczyniło się do bańki na GPW, uniemożliwiło dywersyfikację aktywów emerytów. Gdyby część środków ulokowano w zagranicznych walutach, to straty byłyby trochę mniejsze. Ale przecież nie chodziło o dobro emerytów, lecz o utworzenie pewnego rynku zbytu na papiery skarbowe.

  • Uczeń ma rację. Dla uściślenia wpisu na zlikwidujzus: na 1000 zlotych netto zarobku placi sie mniej wiecej 700 zlotych na CALY ZUS.

  • p. Macieju, rynek zbytu dla papierów rządowych to raz ale te prowizje płacone z góry dla firm zarządzających, niezależnie od efektów, a firmy zarządzajace czy to nie są w istocie banki też „kupujące” obligacje na krótki termin? czy to nie one pozbywają się teraz pln na rzecz euro i usd. Proszę nie żartować, co to za lokowanie jak wzięli z góry prowizje, myśli Pan że byłoby inaczej jakby mieli możliwość dywersyfikowania aktywów, po prostu tak się dogadali. Te aktywa nie były ich, odpowiedzialności za straty nie ma żadnej, prowizje zapłacone, normalnie właściciel miałby szansę przynajmniej skorzystać z tych środków, a tak skorzystał kto inny: złodziej i jego wspólnicy.

  • vogel uderzyłeś w sedno. Podobnie przecież jest w przypadku TFI (opłata za zarządzanie ukryta w cenie jednostki), choć tam trochę muszą się napracować spece od marketingi, żeby klientów przyciągnąć. OFE tego robić nie muszą bo system jest obowiązkowy. Najbardziej w tym całym kryzysie denerwuje mnie właśnie, to że ludzie odpowiedzialni za nadmuchane tej banki (mam na myśli menedżerów) kompletnie nie ponoszą konsekwencji za swoje błędy. Państwo ratując bankrutów nie tylko zakłóca normalny mechanizm rynkowy, ale wysyła jasny sygnał: To nie jest wasza wina, winny jest kryzys. Tylko kto go wywołał?

  • Nieprawdą jest, że całe zyski OFE od początku istnienia przepadły. Artykuł w GW, z którego pochodzą te informacje, zawierał błędy. O ile dobrze pamiętam prostowali to następnego dnia. Przepadła „tylko” połowa zysków.

  • W zasadzie całe zyski z ostatnich 9 lat przepadły. Więc przepadły czy nie przepadł?

  • Ekspert prawdopodobnie bazował na nieprawdziwych danych, których sam nie sprawdził.

    Dzisiaj znalazłem coś takiego (fragment artykułu, niestety nie wiem skąd):

    „Od 1999 r. do 24 października 2008 r. ZUS wpłacił do PTE 113,8 mld zł (oficjalna informacja ze strony http://www.zus.pl), a 24 października 2008 r. aktywa netto OFE wynosiły 128 mld zł (informacja podana przez dzienniki „Rzeczpospolita”).”

    O ile dobrze rozumiem z tych 113,8 mld OFE zabrały sobie ponad 10 mld w formie opłat (informacja z tego samego artykułu, dokładnych danych nie szukałem). Zostaje 103-104 mld. 128 mld – 103-104 mld daje 24-25 mld zysku z działalności OFE od początku istnienia. Klienci mają z tego jednak tylko 14,2 mld, resztę zabrały opłaty.

  • tak samo bzdurny jak ten na kryzys.mises.pl (sorki) ale przerażają mnie takie „incydenty”.

  • Każdej informacji w każdej chwili nie można nigdy na 100% sprawdzić, a gdy Wyborcza pisze o tym, że OFE ponoszą straty, to raczej można ją traktować jako wiarygodne źródło.

  • „a gdy Wyborcza pisze o tym, że OFE ponoszą straty, to raczej można ją traktować jako wiarygodne źródło.”
    – dziwie się wypowiedzi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*