No i proszę, jeszcze przedwczoraj typowałem, że Kredyt Bank może być zagrożony (co wywołało falę oburzenia) a dzisiaj wyborcza donosi, że belgijski KBC, właściciel Kredyt Banku będzie potrzebować pomocy publicznej. Na razie chodzi o 3,5 mld euro. Czy możemy być pewni, że Kredyt Bank jest w pełni bezpieczny? Skąd ta pewność? W tym czasie wartość złotówki ulega dalszemu osłabieniu.
9 komentarzy to Właściciel Kredyt Banku w tarapatach…
27/10/2008
Jakaś interwencja cichaczem? 30 minut leżał na plecach przy 3,06
27/10/2008
Euro do dolara też wtedy nagle skoczyło.
Australia interweniowała na dużą sumę w piątek wieczorem, dziś oficjalnie jeszcze nic nie było. Szok.
Macro man pisze (tu: http://macro-man.blogspot.com/2008/10/back-in-black.html), że prawdopodobnie RBA interweniowało też dziś rano i możliwe, że cichaczem również Japonia. Co za czasy!
A ja ich nie żałuję. Mają, co chcieli. Zaoferowałem im udziały w moim przedsięwzięciu. Nie chcieli. Jak są tacy mądrzy, to niech teraz sami sobie dają radę.
27/10/2008
wygląda to tylko na realizacje zysków na Euro/Usd po osiągnięciu nowego dołeczka.
27/10/2008
„Czy możemy być pewni, że Kredyt Bank jest w pełni bezpieczny?”
Pewni nie możemy być niczego, ale czy kłopoty właściciela wpłynęły bezpośrednio na kondycję KB w Polsce?
„Skąd ta pewność?”
No właśnie skąd?
27/10/2008
Interweniować na rynku walut to mogą Państwa, które mają jakieś większe zasoby. Na szczęście NBP ma tych rezerw jak kot napłakał więc i tak nie może interweniować. Niech się spekulanci „wypstrykają”, możemy przeczekać.
Dodaj komentarz










27/10/2008
Widzieliście co się stało ze złotówką w okolicach 10:08? Kopara mi opadła i zarysowała podłogę u sąsiada na dole. Ja już chyba nie wiem, co się dzieje.