“Bank Citi Handlowy w Warszawie sprzedawał swoim klientom ryzykowne obligacje Lehman Brothers, jednego z głównych bohaterów światowego kryzysu finansowego - ustalił “Dziennik”. Jak pisze gazeta, gdy Lehman zbankrutował, Citi Handlowy umył ręce.” czytamy na onet.pl.
Czasem lepiej być pogryzionym przez psa niż mieć do czynienia z tymi bankowcami. Trzeba zacząć wieszać w Polsce tabliczki z napisem “Zły bank”.










05/11/2008
No ale czy kiedy sprzedawali te obligacje to wiedzieli że są ‘złe’, tzn że Lehman zbankrutuje? Zły bankier bo sprzedał papier który potem stracił wartość, czy zły bo nie chciał zwrócić pieniędzy po stracie? A maklerzy zwracają pieniądze jak ktoś na giełdzie wtopi? Albo ‘analitycy’ oddają kasę gdy ktoś uwierzy w ich ‘analizy’ i straci?
Takie tam onetowe gadanie bez znaczenia, myślałem że tutaj nie dotrą takie śmiecio-newsy.