Posted by Mateusz Machaj
on grudzień 09, 2008
Bez kategorii /
3 Comments
Jak informuje portal gazety:
Kryzys finansowy na Łotwie to już nie tylko problem spadającego PKB, produkcji czy sprzedaży detalicznej. Problemem jest, jak o tym mówić, by nie trafić za kratki. Dmitrijs Smirnovs trafił
(…)
Co pan takiego powiedział?
- W dyskusji, której zapis ukazał się na początku października w małej regionalnej gazecie “Venta Balss” w Ventspils, poradziłem ludziom, by nie trzymali oszczędności w bankach i w łotewskich łatach.
Faszyści się rozkręcają.
Za mocne słowa? Mówcie co chcecie, ale dla mnie zamykanie ludzi za wypowiedzi to faszyzm.
(hat tip Igor Belczewski)

Tags: banki, faszyzm
Posted by Juliusz Jabłecki
on grudzień 09, 2008
Bez kategorii /
1 Comment
Na łamach dzisiejszej Gazety Wyborczej Witold Gadomski rozprawia się z pomysłem przyznania funduszy pomocowych amerykańskim koncernom samochodowym General Motors, Chrysler i Ford, zwracając mimochodem uwagę, że podstawy ekonomicznej analizy interwencjonizmu i protekcjonizmu sformułował francuski austriak Frédéric Bastiat:
Na pytanie, jak daleko powinien pomagać rząd firmom, które znalazły się w trudnej sytuacji, nigdy nie ma dobrej odpowiedzi. Zawsze bowiem pojawiają się te same argumenty - że ogromne koszty społeczne bankructwa, że trudności są tylko chwilowe, że inni też pomagają. W dodatku często wchodzi w grę brutalny nacisk grup specjalnego interesu. Politycy, którzy odmawiają wsparcia źle zarządzanym firmom i zbyt pazernym związkom zawodowym, oszczędzają podatnikom wydatku z ich kieszeni. Ale podatnicy nie zdają sobie z tego sprawy, w przeciwieństwie do tych, którzy cierpią z powodu bankructwa firmy, której państwo odmówi pomocy. Mówiąc językiem XIX-wiecznego ekonomisty Frédérica Bastiata - politycy zwykle w takiej sytuacji bardziej przejmują się “tym, co widać”, niż “tym, czego nie widać”.
Przysłuchując się utyskiwaniom “wielkiej trójki” z Detroit, które zdają się mówić podatnikom “wprawdzie nie chcieliście kupować naszych badziewnych samochodów, ale my i tak sięgniemy do waszych portfeli”, warto zerknąć na słynną Petycję Bastiata, gdzie kpi on sobie z producentów świec narzekających na nieuczciwą konkurencję słońca.
