Banki bez depozytów

Posted by Mateusz Benedyk on Grudzień 30, 2011
Mateusz Benedyk

Dość powszechnym sposobem finansowania działalności bankowej jest zbieranie od gospodarstw domowych i firm depozytów. Gotówka z depozytów jest zwykle zamieniana na inne formy aktywów, jak kredyty czy obligacje skarbowe. Zbieranie depozytów to oczywiście nie jedyne źródło finansowania — fundusze można zbierać np. poprzez sprzedaż własnych obligacji lub poprzez pożyczki z banku centralnego lub innych banków. Od wybuchu kryzysu finansowego coraz trudniej jednak pozyskiwać bankom środki na rynku pieniężnym (poprzez emisję krótkookresowych obligacji), więc rola depozytów i EBC w finansowaniu aktywów znacznie wzrosła.

Trudności w finansowaniu się na rynkach pieniężnych to, niestety, nie jedyna zła wiadomość dla banków europejskich. Okazuje się, że od prawie 2 lat z „peryferyjnych” państw strefy euro odpływają depozyty, co oczywiście utrudnia prowadzenie biznesu. Na poniższym wykresie przedstawiono 6-miesięczne zmiany w dynamice M1 (którego lwią część stanowią właśnie depozyty) w całej strefie euro (kolor niebieski), w krajach „peryferyjnych” (zielony) i w krajach stanowiących „jądro” strefy (czerwony).

 

Klienci najwyraźniej nie ufają bankom greckim czy portugalskim i wolą trzymać swoje pieniądze w innych państwach. Wzrost depozytów notują m.in. banki z krajów skandynawskich, Niemiec i Holandii. Spośród krajów PIIGS najgorzej wygląda sytuacja Grecji i Portugalii, co obrazuje poniższy wykres.

Chociaż depozyty odpływają z wszystkich 5 państw, to jednak sytuacja greckich i portugalskich banków wydaje się znacznie gorsza niż tych z Hiszpanii, Irlandii i Włoch. Najnowsze dostępne dane o greckich depozytach dotyczą października, który okazał się rekordowym miesiącem, jeśli chodzi o skalę odpływu środków (patrz poniższy wykres) — z greckiego systemu bankowego wyparowało prawie 4% depozytów.

 

Runy na banki nie są w świecie banków centralnych i państwowych ubezpieczeń depozytów zjawiskiem powszechnym, jednak, jak pokazują powyższe zestawienia, zdarzają się. Wszystko wskazuje na to, że greckie banki istnieją już tylko dzięki środkom z EBC. Niejako potwierdza to fakt, że nie ujawniono danych greckich banków przy ostatnich badaniach europejskiego nadzoru bankowego odnośnie do kapitałowych potrzeb banków w obliczu wprowadzanych właśnie nowych regulacji. W tę samą stronę, choć wolniej, zmierzają banki pozostałych państw PIIGS. Wszystkim tym instytucjom życzymy oczywiście (w przeciwieństwie do S&P) szczęśliwego roku 2012.

 

Podziel się na:
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Digg

Tags: , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*