Bernanke gra w hokeja. Dwoma kijami.

Posted by Mateusz Machaj on Listopad 07, 2008
Bez kategorii

Dzięki Frankowi Shostakowi możemy zaprezentować dwa hokejowe rysunki. Pierwszy przedstawia jak zmieniły się księgi Fedu:

Tak właśnie Fed w ramach nowego wspaniałego świata zmienił się fundusz hedgingowy i wielkiego ubezpieczyciela sektora prywatnego, przyjmując na siebie aktywa, których normalnie nie powinien posiadać. Jak widać z rysunku, obecny kryzys to nie jest recesja taka jak na przełomie XX i XXI wieku, tylko poważne zachwianie całym system, który pęka w szwach.

Drugi rysunek to rezerwy banków komercyjnych w USA:

Widzimy, że Fed aktywnie i ostro stara się zwiększać płynność w systemie (w ciągu kilku tygodni baza monetarna przyrastała o kilkadziesiąt procent), a banki komercyjne po prostu te rezerwy trzymają i boją się je pożyczać na rynku. Jedno pytanie brzmi: kiedy ta bariera pęknie i pieniądze wpłyną na rynek? Drugi pytanie brzmi: czemu banki nie zamieniają rezerw na jakieś płynne, ale wyżej oprocentowane aktywa np. obligacje rządu, które są ponoć pewną inwestycją? Chyba boją się runów na banki, albo nie ufają obligacjom amerykańskim, albo sam nie wiem co robią. Może oni też nie wiedzą.

Podziel się na:
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Digg

Tags: , , , , ,

6 komentarzy to Bernanke gra w hokeja. Dwoma kijami.

  • Ja się zastanawiam kiedy ta jawna bezczelność w końcu przyniesie jakieś odpowiednie skutki dla osób, które za tym stoją… Czy ja wierzę w utopię?

  • siema,

    nie jest to moj text…jesli bedzie taka koniecznosc to odszukam jego autora. przekopiowuje bo uwazam ze dobrze oddaje sens tego Twego pytania…

    „Taka obserwacje w skali mikro. Być może pieniądze z programów
    trochę „upłynniły” międzybank ,ale mam niejasne wrażenie, że duża
    część płynnych pasywów jest wstrzymywana przez głównych graczy w
    oczekiwaniu na gorsze czasy.
    Finansujemy ponad 500 firm , drugie tyle w kolejce. Obserwując rynek
    widzę że nasze „matki” są przekonane, że będzie tylko gorzej tj
    podnosimy marże z dnia na dzień o 100-150 pkt , „strzelamy” przy
    jakichkolwiek podejrzeniach ,dyr. finansowi nawet dużych podmiotów
    są w szoku jak dostają propozycje W3M+2 albo won. I to dla portfela,
    gdzie od roku nie ma budowlanki, developerki, reklamy i samochodów
    czyli branż najbardziej narażonych na skurcz.
    „Zapomnijcie o tym co było ( ekspansja kredytowa ) , bo bedą
    akwizycje za 10% wartości aktywów” to nowe hasło płynąca od matek z
    City czy Wall Street.
    Wydaje się ,że „skurczu” w wynikach będzie widoczny dopiero pod
    koniec 2009. Nastroje konsumenta dołożą swoje i nie bardzo widzę
    najliższe 2-3 lata , nawet jak politycy wpompują drugie tyle
    gotówki, bo wydaje się że „matki” trzymają kase na przejęcia jak
    będzie bardzo, bardzo tanio.”

    pozdro600

  • […] Stopa procentowa FED zamiast iść w górę idzie w dół – wynosi obecnie 1 procent. Zauważmy jak fajnie jest dziś być bankiem w USA. Mogę sobie zabrać pożyczkę od FED na 1 procent i wpłacić do innego banku, na przykład do CITI banku, na 5 procent. To jest dopiero „wolny rynek”. Mimo tego banki nie chcą pożyczać innym bankom, bo każdy to potencjalny bankrut. Dlatego wolą trzymać kasę w FED. Czyli stopa rezerw obowiązkowych i tak nie ma znaczenia bo banki (niektóre) więcej trzymają w FED niż trzeba. […]

  • […] Stopa procentowa FED zamiast iść w górę idzie w dół – wynosi obecnie 1 procent. Zauważmy jak fajnie jest dziś być bankiem w USA. Mogę sobie zabrać pożyczkę od FED na 1 procent i wpłacić do innego banku, na przykład do CITI banku, na 5 procent. To jest dopiero „wolny rynek”. Mimo tego banki nie chcą pożyczać innym bankom, bo każdy to potencjalny bankrut. Dlatego wolą trzymać kasę w FED. Czyli stopa rezerw obowiązkowych i tak nie ma znaczenia bo banki (niektóre) więcej trzymają w FED niż trzeba. […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*