Mały dodatek do tego co napisałem. Wzrosty TIPS powyżej poziomu UST wskazują na to, że inwestorzy na rynku oczekują deflacji cenowej (spadku CPI). Patrząc na obecne liczby oczekują spadku CPI o jakieś pół procenta.
Ale riposta może być następująca: jeśli CPI ma spadać, to z kolei zwroty na UST (pomarańczowe) powinny zbliżyć się wyraźnie do zera. W końcu, jeśli ma spadać CPI, to musi spadać akcja kredytowa, musi się kurczyć opłacalność zobowiązań i rosnąć niepewność. To oznacza, że UST powinny być postrzegane jako bezpieczne aktywa i inwestorzy powinni panikować i je zacząć kupować i obniżyć zwroty na nie blisko zera. Także taki wzrost TIPS miałby sens, gdyby nominalne zwroty na UST poszły wyraźnie w dół. Tak się nie stało.
Widzimy pewną anomalię. Rynek przewiduje deflację cen, ale jednocześnie żąda wysokich zwrotów za obligacje amerykańskie. Zazwyczaj bywało jedno albo drugie. No właśnie, zazwyczaj. Rząd amerykański zazwyczaj spłaca swoje zobowiązania. I tu może tkwić odpowiedź na rozwiązanie zagadki. Rynek przewiduje deflację cen i dlatego TIPS rosną wyraźnie, a UST nie spadają tak bardzo, ponieważ rynek liczy się z faktem, że rząd amerykański może nie zdecydować się na spłatę swoich zobowiązań i dlatego obligacje amerykańskie nie są już przez rynek postrzegane już jako super bezpieczne.
Co to oznacza? Zakładając, że oczekiwania przedsiębiorców się sprawdzą, mamy następującą kolejność rzeczy: deflacja kredytu, mała deflacja cenowa, kiepskie zarobki na giełdach, no i argentynizacja długu amerykańskiego, czyli rezygnacja ze spłaty części zobowiązań (scenariusz realny moim zdaniem). A jeśli tak, to będzie to specyficzna deflacja – bo deflacja ze wzrostem cen złota, które zastąpi prawdopodobnie na rynku obligacje amerykańskie jako bezpieczne aktywo.










30/10/2008
Kompletnie uciekła gdzieś z tego bloga teoria austriacka
1. Kto jest wielkim handlarzem obligacjami? Jakie ma teraz priorytety? Jakie są ruchy na rynku kapitałowym?
2. Jaki jest ruch na rynku pieniężnym? Jak się ma do kapitałowego?
3. Jakie są operacje obecne i prognozy FED’u?
Wahania TIPS a UST są jak najbardziej OK dla krótkoterminowej spekulacji, nic w tym dziwnego!
Warto wziąć któryś ze wskaźników typu FFBOND – pokaże prognozy na dłuższy okres.
A Austriacy:
1. Wzrost samej bazy monetarnej był przez ostatnie 10 lat rekordowy przy umiarkowanym CPI i galopującym PPI, dalszy scenariusz to przyspieszone CPI, a PPI na minusie – to zwykły cykl koniunkturalny!
2. Ogólna deflacja w stylu japońskim jest mało prawdopodobna – towary z USA i w USA są relatywnie tanie i konkurencyjne na światowych rynkach, USA nie prowadziły tak protekcjonistycznej polityki jak Japonia.
To ważne!
3. Wybory są tuż-tuż. Zgodnie ze powtarzającym się schematem czeka nas „bum”, czyli dno recesji jest na horyzoncie. Nowy zbawczy plan polityczny zależy od polityki nowego prezydenta, spekulacja na deflację jest bliska tradycji republikańskiej, na inflację demokratycznej, chociaż różnice, kiedyś widoczne, obecnie wydają się być znikome. Niemniej to czysta gra monetarna.