Od blogera panika2008 otrzymałem linka do CDSów (Credit Default Swaps) na długi publiczne poszczególnych państw. Link do strony jest tutaj. Pozwalam sobie w tym miejscu przekleić tabelkę z CDSami:
Powiedzmy, że kupujemy 10 tysięcy dolarów długu publicznego danego kraju. Chcemy jednak się ubezpieczyć w razie jego bankructwa, które będzie oznaczało niemożliwość spłaty obligacji. Stąd kupujemy CDS czyli ubezpieczenie na wypadek tego zdarzenia. Im wyżej postrzegane jest prawdopodobieństwo bankructwa przez rynek, tym więcej należy rzecz jasna płacić za CDSa. I tak na przykład na dziesięciotysięczny dług argentyński ubezpieczenie kosztuje aż cztery tysiące. A więc prawdopodobieństwo jest postrzegane jako bardzo wysokie, aż 40,14% szansy na to, że Argentyna zbankrutuje. Kolejna na tej samej zasadzie jest Wenezuela (21,75%). Trzecie zaszczytne miejsce zajmuje Islandia z 10% (gdyż rząd przejął na siebie zobowiązania sektora prywatnego). W przypadku Polski mamy prawdopodobieństwo 2,45%.
Najlepiej w rankingu stoją Niemcy: 0,42% szansy. Następnie Japonia 0,5%, a potem Francja 0,59%. Czwarte miejsce poza podium (pierwszy raz w historii?) zajmują Stany Zjednoczone z 0,6% szansą na bankructwo (całkiem niezły wynik jak na wzrost zobowiązań publicznych o 60% PKB w przeciągu ostatnich miesięcy).
Ciekawa może się wydać również dynamika CDSów czyli ich wzrost w przeciągu ostatniego miesiąca. Największe wzrosty zanotowała Irlandia (przyrost o 114%), Austria, Grecja, Wielka Brytania (a jakże! SuperGordon w akcji), Belgia, Islandia, Włochy, a następnie USA, którym CDS przyrósł aż o 68%.
Ciekawe rzeczy, zachęcam do odwiedzenia tej strony.
Dług publiczny w USA rośnie astronomicznie. Jeszcze w 2007 było to 8,5 biliona dolarów. Jeszcze we wrześniu Łukasz Szostak wklejał informację, że przekroczyliśmy 10 bilionów. W tej chwili jest to już ponad 10,5 biliona dolarów. Głównie za sprawą rzekomo genialnych planów pomocy bankrutującemu światowi finansów. Oczy bolą od rosnących cyferek:
Wkrótce rząd amerykański będzie pożyczał kolejne setki bilionów. Obojętnie, czy wygra Obama, czy McCain. I skończy się to tragicznie dla posiadaczy obligacji amerykańskich, korzystnie dla posiadaczy zlota.
Pamiętacie film IOUSA o największym zagrożeniu dla USA czyli długu publicznym? Polecam obszerny 30minutowy klip z tego filmu:
Tyle się teraz dyskutuje na temat tego, czy kryzys został spowodowany regulacją czy przypadkiem brakiem odpowiednich regulacji. My stajemy twardo po stronie tezy, że kryzys został spowodowany przez brak odpowiednich regulacji. A oto ich lista:
1. Regulacja o zakazie zwiększania papierowego i depozytowego pieniądza w obiegu.
2. Regulacja o wykorzystaniu rezerw banków centralnych do przywrócenia standardu kruszcowego i pełnego pokrycia pieniądza w obiegu.
3. Regulacja o zakazie manipulacji rynkowymi stopami procentowymi.
4. Regulacja o zakazie emisji długu publicznego.
5. Regulacja o rozwiązaniu banków centralnych.
6. Regulacja o zakazie jakiegolwiek dotowania i wykupywania prywatnych podmiotów przez państwo.
7. Regulacja o likwidacji spółek specjalnego przeznaczenia jak Fannie i Freddy.
8. Regulacja o likwidacji Community Reinvestment Act, który zmuszał do udzielania kredytów subprime.
9. Regulacja o rozwiązaniu kartelu agencji ratingowych.
10. Regulacja o zniesieniu regulacji bazylejskich, które okazały się kompletną klapą.
Wprowadzenie tych regulacji nie oznacza, że kryzys od razu zniknie, ale oznacza z pewnością, że więcej się nie powtórzy. A zatem do dzieła! Regulować!